Blog
Iustitias vestras iudicabo
Blog Rzecznika Praw Obywatelskich
Blog Rzecznika Praw Obywatelskich Oficjalny Blog Rzecznika Praw Obywatelskich
0 obserwujących 85 notek 155725 odsłon
Blog Rzecznika Praw Obywatelskich, 12 kwietnia 2010 r.

IPN i wolność badań

Ostatnie publiczne wystąpienie Rzecznika Praw Obywatelskich dr. Janusza Kochanowskiego - 8 kwietnia 2010 podczas debaty w Senacie RP w sprawie nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej

Wielce Szanowny Panie Marszalku, Wysoki Senacie

Zgodnie z Konstytucją Rzecznik Praw Obywatelskich corocznie informuje Sejm i Senat nie tylko o swojej działalności, ale także o stanie przestrzegania wolności i praw człowieka i obywatela. Ale niezależnie od tego konstytucyjnego obowiązku ma także wyjątkowe, na tle innych Rzeczników na świecie, prawo wystąpienia na swoją prośbę w każdej chwili przed Sejmem i Senatem w sprawach, które tych wolności i praw dotyczą. Chciałbym podziękować Panu Marszałkowi, za umożliwienie mi tego wystąpienia. Jak powiedziałem, jest to prawo wyjątkowe i dlatego Rzecznik tego prawa nie nadużywa i korzysta z niego przy zupełnie wyjątkowych okazjach. Wtedy, gdy ochrona praw i wolności obywatelskich tego wymaga. W szczególności wtedy, gdy jego zdaniem prawa te i wolności są zagrożone.

Chcę dzisiaj mówić o podstawowej dla demokracji, dla państwa prawa i godności człowieka wolności słowa i badań naukowych. Wolności, która jest podstawą dążenia i dochodzenia do prawdy i rozwoju cywilizacji. Wolności, o którą wielu tutaj obecnych kiedyś walczyło i wiele dla niej ryzykowało i poświęcało.

Proszę mi pozwolić, że przypomnę co mówiłem z tego miejsca blisko już rok temu, że „po dwudziestu latach transformacji, nie możemy dłużej nie zauważać, że prawda w naszym kraju ma najczęściej oblicze partyjne. I to nie tylko w sferze polityki, gdzie jest to do pewnego stopnia zrozumiałe, gdyż manipulowanie prawdą służy wygrywaniu wyborów i utrzymaniu się przy władzy. Ale, że niestety tego rodzaju zjawisko występuje również w sferze mediów — co chyba najgorsze, również w świecie nauki".

Mówiłem w dalszym ciągu o nie mieszczących się w kanonach podstawowych praw człowieka, jakimi są wolność słowa i badań naukowych przypadkach odwoływania wykładów, konferencji czy seminariów ze względu na osoby wykładowcy lub niewygodną tematykę, w reakcji na krytykę medialną czy środowiskową . O zapowiedzianej przez Minister Szkolnictwa Wyższego kontroli jednego z najbardziej zasłużonych uniwersytetów jako reakcji na publikacje „niewłaściwej" pracy magisterskiej , o próbie obcięcia dotacji temu uniwersytetowi, do czego w wyniku stanowiska Senatu szczęśliwie w końcu nie doszło. O „recenzowaniu" tej samej książki przez szefa rządu i o otwartych groźbach pozbawienia, czy też obcięcia środków finansowych Instytutowi
Pamięci Narodowej, które o ile mnie pamięć nie myli, zostały ostatecznie zrealizowane.

Pozwalałem sobie też przypomnieć rzecz, gdzie indziej oczywistą, że w świetle standardów Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, swoboda wypowiedzi nie może się ograniczyć do informacji i poglądów, które są odbierane przychylnie albo postrzegane jako nieszkodliwe lub obojętne, lecz odnosi się w równym stopniu do takich, które obrażają, oburzają lub wprowadzają niepokój, a nawet szokują. Takie są bowiem wymagania
pluralizmu i tolerancji, bez których demokracja nie istnieje.

Mówiłem o tym wówczas i mówię raz jeszcze, gdyż aktualność tamtej oceny nie ulegała zmianie, a nawet się znacznie zaostrzyła.

W Polsce najwyraźniej skończyły się żarty. Z powodu jednej audycji telewizyjnej poświęconej twórcy stanu wojennego traci się prace. Autor wspomnianej nieprawomyślnej pracy magisterskiej nie może jej nigdzie znaleźć i wyjeżdżą zagranicę. A zasłużone dla kultury wydawnictwo, które ją opublikowały zostaje obciążone sankcjami, które jeśli zostaną utrzymane, mogą je doprowadzić do bankructwa.

O ile w zeszłym roku Instytutowi Pamięci Narodowej obcinano jedynie fundusze, to obecnie podważa się podstawy jego egzystencji, uderza w jego niezależność. Przeprowadzona w moim biurze analiza przepisów tej ustawy wskazuje na liczne wady, które będą musiały być podstawa do zakwestionowania jej konstytucyjności. Pozwolę sobie wskazać na niektóre z nich, koncentrując się na trzech kwestiach: trybie udostępniania dokumentów, Radzie Instytutu Pamięci i węzłowej dla niezależności Instytutu pozycji Prezesa. I tak, zaczynając od tej pierwszej:

- Nie do zaakceptowania jest przepis nowej ustawy, stanowiący o udostępnianiu przez Instytut Pamięci kopii dokumentów będących w zasobach Instytutu Pamięci, a dotyczących wnioskodawcy i wytworzonych przez wnioskodawcę lub przy jego udziale w ramach czynności wykonywanych w związku z jego pracą lub służbą w organach bezpieczeństwa państwa albo w związku z czynnościami wykonywanymi w charakterze tajnego informatora lub pomocnika przy operacyjnym zdobywaniu informacji. Do tej pory ustawa w sposób wyraźny możliwość taką słusznie wykluczała.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie



Nie ma praw i wolności bez sprawnie funkcjonujących instytucji państwa prawnego - tak jak nie ma silnego państwa, bez wolnych obywateli.

Nie ma wolnych obywateli bez społeczeństwa obywatelskiego, które promuje cnoty obywatelskie i poczucie odpowiedzialności za dobro wspólne.

Tego rodzaju państwo jest warunkiem rozwoju jednostki, jest niezbędnym komponentem siły narodu i konkurencyjności kraju na arenie międzynarodowej.


dr Janusz Kochanowski

image


Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • @kejow Wielkie dzięki.
  • Dzięki .
  • @marzec Tak, dziękuję, to dobry pomysł.

Tagi

Tematy w dziale